Przejdź do Treści

Świąteczna Magia w Działaniu – Podsumowanie Akcji Charytatywnej “O Choinka!”

Capgemini
Dec 12, 2023

W obliczu zbliżających się Świąt, w Capgemini Polska nie zapomnieliśmy o najważniejszym aspekcie tego magicznego okresu – współdzieleniu radości z tymi, którzy jej najbardziej potrzebują. W ramach corocznej akcji “O Choinka!”, zorganizowaliśmy inspirującą zbiórkę prezentów i darów dla dzieci z ośrodków pomocowych, sprawiając, że uśmiech zagościł na twarzach 391 dzieci.

Jak wyglądała akcja w 2023 roku?

– Już od początku listopada we wszystkich biurach Capgemini w Polsce zachęcaliśmy pracujące u nas osoby do włączenia się w działania charytatywne – mówi Agnieszka Baranowska, Brand Communication Specialist z Capgemini Polska i koordynatorka inicjatywy – Dokładnie 391 dzieci z domów dziecka, hospicjów i placówek pomocowych napisało do naszej firmy listy ze swoimi marzeniami na Święta.

W ramach inicjatywy “O choinka” nasi pracownicy i pracownice mogli zdecydować się na zakup prezentu wybranemu dziecku lub tzw. prezenty zbiorowe, czyli dedykowane większym grupom maluchów lub placówkom.

Śmiało można powiedzieć, że w tym roku nie brakowało wyjątkowego zaangażowania wielu osób. Przykładowo zespół programistów przygotował specjalną aplikację, ułatwiającą pracującym u nas osobom wybór prezentów, które chcieliby przekazać. W rezultacie, przez cały listopad do recepcji biur Capgemini z całej Polski napływały pięknie zapakowane prezenty, które trafiły do wybranych miejsc. Po zakończeniu zbiórki na początku grudnia z pomocą wolontariuszy i wolontariuszek prezenty zostały przewiezione do wspieranych ośrodków. Dzieci otworzą je wspólnie w Wigilię Bożego Narodzenia.

Obdarowane placówki  w tym roku to:

  • Dom Dziecka w Kórniku Bninie
  • Centrum Wspierania Rodzin Swoboda w Poznaniu
  • Fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci
  • Dom im. J. Korczaka — Regionalna Placówka Opiekuńczo-Terapeutyczna w Gdańsku
  • Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia w Lublinie
  • Placówka Wsparcia Dziennego Horyzont w Żorach
  • Dom Dziecka im. Janusza Korczaka w Warszawie
  • Centrum Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych Parkowa w Krakowie
  • Rodzinny Dom Dziecka w Kaletach

Warto dodać, że poza paczkami, które przekazaliśmy pojedynczym dzieciom, inicjatywę dopełniły aż 53 wyjątkowe prezenty zbiorowe w postaci klocków Lego, lalek, ubrań oraz sprzętów codziennego użytku, takich jak zestaw garnków, walizki, koce, pościele czy innych, jak roczne subskrybcje VOD.

Capgemini przeprowadziło także zbiórkę niezbędnych przedmiotów i produktów dla placówek, obejmującą suchy prowiant, słodycze, artykuły higieniczne, środki czystości, kosmetyki i wiele innych. Takcja pokazała siłę zaangażowania i empatii osób pracujących w Capgemini, których wspólny wysiłek stworzył magiczne Święta dla wielu dzieci.

Wyniki akcji “O Choinka!” w 2023 roku to nie tylko prezenty i dary, lecz również obraz solidarności i troski o tych, którzy potrzebują wsparcia. Capgemini Polska potwierdza, że prawdziwa magia Świąt tkwi w dzieleniu się i dawaniu radości innym.

How public sector leaders are promoting biodiversity

Saving one piece of the world: 
How public sector leaders are promoting biodiversity

Hinrich Thölken
Dec 11, 2023

The diversity of life around us adds immeasurably to our well-being. Unfortunately, the importance of biodiversity often gets overshadowed.  

With the battle against climate change demanding so much attention, many other environmental issues have landed on the back burner. This includes biodiversity and the drive to protect natural environments. Here’s the good news: compared to the complex, systemic problems governments often deal with, preserving biodiversity is often relatively straightforward. Through strategic, collaborative, and innovative initiatives, public sector organizations have a chance to achieve impressive successes. The benefits are visible every time we step outside, and they last for generations.

The spirit is willing; the strategy is weak 

A recent report by the Capgemini Research Institute revealed a striking disconnect between awareness and action. They surveyed 1,812 executives employed at organizations across North America, Europe, and Asia-Pacific, in the public and private sectors. 91% of government leaders are aware of the importance of biodiversity to the planet. But only 21% of public sector organizations have a biodiversity strategy. This gap opens the door to five categories of risk: 

  • Operational – a lack of biodiversity can bring tangible losses, such as through a lack of pollinators 
  • Reputational – consumers today put a premium on ethical behavior 
  • Legal – including future legal risks, as standards and regulations progress 
  • Financial – all of the above have a material impact on the bottom line 
  • Societal – none of these risks are felt in isolation 

So how do we move beyond discussion, into the world of action?

Actionable steps for preserving biodiversity 

Leaders in the private and public sector will approach biodiversity differently, but their goals are ultimately the same. In each case, it pays to have a general strategy in place, which will serve as a launchpad for specific projects. The strategy should focus both on preserving native species and habitats, and on promoting sustainable resource utilization. This is also the time to consider collaborative allies – communities, scientists, business leaders and different levels of government who will help exchange knowledge, resources, and innovative solutions. 

Also crucial is a clear data and analysis plan. An effective biodiversity strategy will be quantifiable. Keep in mind that mitigation projects (ie, minimizing the negative impact of a venture), will require different metrics than improvement projects (creating new spaces, bringing back a lost species.) Data ecosystems are immensely valuable here, as they enable leaders to compare similar projects across regions and enable better predictions. 

Four ways the public sector can help 

Government can drive biodiversity goals in several ways. Regulation is the most obvious, but it’s only one tool. Procurement is another – government can selectively do business with companies that hold themselves to higher standards. Public sector workers can also be supportive in collaborative efforts, bringing together the many individuals and groups that help a project succeed. Finally, governments can provide tools that support biodiversity goals. The UK’s Biodiversity Net Gain Calculator helps developers, businesses and citizens understand how a proposed action will affect the local biodiversity. Other organizations such as The Intergovernmental Science-Policy Platform on Biodiversity and Ecosystem Services (IPBES) provide resources to help public sector leaders better understand and preserve biodiversity and ecosystem services. 

When governments take the initiative, the results are striking. Let’s look at a few governments that have developed a biodiversity strategy, and at the transformative impact of their biodiversity policies. 

The return of beavers in Scotland 

400 years ago, the last Scottish beavers were hunted to extinction. The Scottish Beaver Trial changed that, and became a sterling example of local biodiversity conservation. This project – a collaboration between the Scottish Wildlife Trust and the Royal Zoological Society of Scotland – has successfully established a population of beavers in the Knapdale Forest in Argyll.  

In addition to the growth of the beaver population and wetlands, collaboration among the government and community has also grown. What began small has blossomed into a network of over 50 stakeholder organizations, who together have worked out a plan to support beavers for the next 20 years.  

The Green Roof Initiative in Switzerland

The biodiversity strategy in Basel, Switzerland, is on a different level. The city now mandates the installation of green roofs on all new flat-roofed buildings, providing unique habitats for various flora and fauna and contributing to the creation of an ecological network across the city. This initiative also combats rising temperatures by reducing heat island effects, while simultaneously managing stormwater and improving air quality. In the last fifteen years more than 1 million square meters of rooftops have gone green, in this unique illustration of biodiversity and urban planning coming together. 

A detailed view of the desert 

Last, but far from least, a project we’re proud to have collaborated on. Just last year, the Nevada Chapter of The Nature Conservancy collaborated with Capgemini to conserve the Mojave using AI. 

Recently the Mojave has been under threat due to illegal off-road vehicle use. One solution – barriers – would appear simple at first glance, but with almost 47,000 square miles to cover, knowing where to place these barriers is essential. (Aside from the cost, barriers themselves pose a threat to many animals’ natural movements.) We solved this challenge with a specially developed tool employing computer vision, AI and machine learning to analyze satellite images, pinpointing off-road vehicle trails. This data is juxtaposed with the nesting zones of protected species, such as the Mojave desert tortoise. Through this initiative, The Nature Conservancy can now detect and quantify land degradation, strategically allocate resources based on location-specific needs, and implement safeguarding actions to conserve the territory. 

Bridging the strategy gap 

Biodiversity is integral to our health, happiness, and the health of our planet, and local governments and public sector organizations hold the power to bring about transformative change. By emulating successful models, adopting innovative strategies, fostering collaboration, and enhancing transparency, we can weave biodiversity preservation into the fabric of our organizational and societal ethos. Let’s bridge the biodiversity strategy gap, creating a resilient, sustainable future for all.

Visit the biodiversity CRI report page to access more insights.

Author

    Jak skutecznie wspierać inicjatywy prozdrowotne w organizacji?

    Capgemini
    Dec 12, 2023

    Każdego roku na świecie diagnozuje się ponad 2 miliony przypadków raka prostaty, rak jąder jest wykrywany u blisko 70 tysięcy mężczyzn. Szacuje się, że co roku raka piersi rozpoznaje się u blisko 1,7 miliona kobiet. Dziś wiemy, że rozpoznanie tych chorób we wczesnym stadium jest szansą na zdrowe życie – aby o tym przypominać, coraz więcej firm angażuje się we wspieranie międzynarodowych akcji informacyjno-edukacyjnych, takich jak Movember i Różowy Październik.

    Movember to listopadowa akcja prozdrowotna, której celem jest zachęcanie panów do badań, a także edukowanie ich i reszty społeczeństwa w zakresie zapobiegania chorobom takim, jak rak prostaty i jąder. Z kolei październik już od lat jest uznawany za Miesiąc Świadomości Raka Piersi – w tym, czasie okresie podejmowane są działania promujące profilaktykę, diagnostykę czy nowoczesne podejście do leczenia nowotworów piersi. Są to te momenty w kalendarzu działań komunikacji wewnętrznej, o jakich zdecydowanie powinna pamiętać każda organizacja przywiązująca wagę do zdrowia i dobrego samopoczucia i zdrowia zatrudnianych przez siebie osób.

    – Troska o dobrostan osób zatrudnionych na co dzień może przybierać różne formy, bo samo pojęcie wellbeingu jest bardzo szerokie. Dotyczy ono takich tematów, jak chociażby zdrowie fizyczne, odporność psychiczna, a także otoczenie i relacje społeczne. Z tego powodu firmy prowadzą zarówno programy wsparcia jak i działania edukacyjne. A inicjatywa taka jak chociażby znany globalnie Movember jest świetną okazją do tego, żeby mówić o profilaktyce zdrowia fizycznego i psychicznego. W Capgemini od lat prowadzimy kampanię, którą na potrzeby wewnętrzne nazwaliśmy Movember&More. Jest ona skierowana do wszystkich osób zatrudnionych w firmie, bez względu na płeć, a jej celem jest edukacja na temat chorób nowotworowych, budowanie świadomości w tym zakresie, a także – jeśli nie przede wszystkim – promowanie profilaktyki, w tym samobadania Troska o dobrostan osób pracowników i pracownic może mieć różne odsłony. Firmy dbają o odpowiednie warunki w miejscu pracy, czy oferują zatrudnianym osobom wsparcie w trudnych momentach życiowych. Innym ważnym aspektem działań wellbeingowych jest też uświadamianie zatrudnionych osób, jak samodzielne wykonywanie prostych badań profilaktycznych może dosłownie uratować ich życie. Z tego względu już po raz kolejny zaangażowaliśmy się w obchody Międzynarodowego Miesiąca Walki z Męskim Rakiem. Ale nie zapominamy też o zdrowiu kobiet i dlatego w listopadzie zainicjowaliśmy wewnętrzną kampanię Movember&More, w której łączymy przekazy prozdrowotne skierowane zarówno do panów, jak i do pań – mówi Iwona Szramik, Brand Communication Manager w Capgemini Polska.

    Edukacja na co dzień

    Capgemini Polska aktywnie włącza się w akcje prozdrowotne, czego przykładem jest kampania Movember&More. W tym roku w ramach wewnętrznej kampanii edukacyjnej Movember&More do samobadania zachęca nie tylko swoich pracowników, ale swoje komunikaty kieruje również do kobiet – ponieważ partnerstwo w dbaniu o zdrowie powinno obejmować obie płcie. Motywami graficznymi, które towarzyszą kampanii są więc wąsy – symbolizujące akcję Movember oraz wstążka – nawiązująca do tzw. Różowego Października. Poprzez proaktywne podejście do edukacji zatrudnianych przez siebie osób, firma chce podkreślić rolę, jaką każdy z nas może odegrać w zapobieganiu chorobom nowotworowym. Działania, podnoszące świadomość na temat profilaktyki raka, zachęcają zatrudnione osoby do włączenia się w promocję zdrowego trybu życia, a także do regularnych badań w ciągu całego roku.

    – Profilaktyka to nie tylko indywidualna odpowiedzialność, ale także zadanie całej społeczności. Poprzez kampanię Movember&More zachęcamy swoich pracowników i pracownice do dbania o swoje zdrowie i wspieranie siebie nawzajem, nie tylko w listopadzie czy październiku, ale i w pozostałych miesiącach. To ważna część kultury organizacji, wpisująca się w jedną z naszych siedmiu podstawowych wartości, czyli ducha zespołowego. Podejmowane przez nas akcje to też istotny element walki z tabu i przeciwdziałanie stereotypom – podkreśla Iwona Szramik.

    W tym miejscu warto wspomnieć, że wśród męskiej części polskiego społeczeństwa kwestia dbania o zdrowie psychiczne jest równie niechętnie poruszanym tematem, jak problemy związane ze zdrowiem intymnym. Z tego względu Capgemini Polska rozszerzyło swoje zaangażowanie w ogólnopolską inicjatywę Movember emitując specjalny odcinek podcastu “Let’s talk about wellbeing”, w pełni poświęcony mężczyznom. Została w nim podjęta dyskusja o stereotypach na temat mężczyzn, jakie krążą w społeczeństwie i prowadzą do tzw. kryzysu męskości, negatywnie wpływającego na zdrowie psychiczne i fizyczne.

    Dostęp do różnorodnej wiedzy i grywalizacja

    W ramach kampanii Movember&More pracownicy i pracownice Capgemini Polska otrzymywali elektroniczne ulotki edukacyjne, z informacjami na temat odpowiednich badań profilaktycznych, dostosowanych do różnych grup wiekowych, czy kalendarz badań, o których powinno się pamiętać w ciągu roku. Dodatkowo w biurowych toaletach zawisły plakaty edukacyjne, z których można dowiedzieć się więcej na temat samobadania – jednego z najważniejszych elementów profilaktyki raka jąder oraz piersi.

    Do działań wspierających promowanie zdrowych nawyków w zespołach, można też zaliczyć wszelkie formy grywalizacji – ten element Capgemini Polska również wykorzystało w listopadowej komunikacji. Mowa tu o konkursach fotograficznych (w których firma zachęca do wykorzystania motywu wąsów oraz wstążki) czy quizach, które nie tylko angażują, ale też zachęcają do dbania o zdrowie w przyszłości – wśród nagród znalazły się np. dodatkowe pakiety badań profilaktycznych.

    Aby zapewnić dostęp do rzetelnych informacji, zespół Capgemini Polska postanowił udostępnić wszystkim zatrudnionym osobom treści o tematyce onkologicznej, w formie webinarów fundacji Rak’n’Roll. Materiały te są dostępne są dla każdego na wewnętrznej platformie firmowej.

    Form włączania się w aktywności prozdrowotne, w tym tych kierowanych do mężczyzn, jest wiele. Warto pamiętać o tym, że każda firma, nawet najmniejsza, może „dołożyć swoją cegiełkę”. Kluczowe jest jednak dobranie wachlarza aktywności do kultury organizacji. Niedopasowane działania mogą wydawać się odbiorcom sztuczne, a przez to nie będą skuteczne. Tematyka związana ze zdrowiem jest bardzo wrażliwa i nieodpowiedni sposób działania, który nie wpisuje się w dotychczasowy styl komunikacji wewnętrznej może powodować, że ktoś poczuje się urażony. Działa to również w drugą stronę – zbyt poważna, ciężka narracja może wywołać efekt mrożący i niską partycypację zespołu w szczytnej czy ważnej inicjatywie.

    Platform Engineering – opcja czy konieczność w nowoczesnych firmach IT?

    Jarosław Czerwiński
    Oct 9, 2023

    Dziś, gdy każda firma dąży do tego, by przyspieszyć pracę i wydawać kolejne wersje oferowanych produktów, jeszcze bardziej na znaczeniu zyskuje czas. We wpisie chciałbym poruszyć temat Platform Engineering. Jest to sformułowanie, które już jakiś czas istnieje, niemniej jednak jest jeszcze na tyle nowe, że warto o nim mówić w kontekście przyspieszenia prac zespołów IT.

    Miałem okazję pracować jako Devops w firmach, w których takie platformy nie istniały, jak również byłem członkiem zespołu Platform Engineering w jednym z największych banków europejskich. Zważywszy na zdobyte doświadczenia chciałbym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.

    Co to jest Platform Engineering?

    Platform Engineering (w skrócie PE); jak sama nazwa wskazuje; jest procesem projektowania i budowy wewnętrznej infrastruktury w firmie, który ma służyć przyspieszeniu pracy różnym zespołom. Zespołowi deweloperskiemu pomaga w rozwoju produktów zaś dla operacyjnego stanowi ułatwienie w zarządzaniu oraz skalowaniu środowiska. Dla SRE jest pomocny w utrzymywaniu ciągłości pracy produktów, monitorowaniu i reagowaniu na awarie.

    Mówiąc o miejscu w większości przypadków mam na myśli elastyczne ekosystemy chmurowe. PE to pewna abstrakcja, która jest udostępniana różnym zespołom w odmiennym zakresie.

    Po co mi Platform Engineering?

    Dzięki wprowadzeniu dodatkowej warstwy abstrakcji, możemy odciążyć poszczególne zespoły firmy eliminując niepotrzebną i nieefektywną pracę związaną z obszarami, na których pracownicy nie powinni się skupiać. Przykładowo zespół developerski nie musi na bieżąco śledzić nowości, które związane są z daną chmurą (chociaż oczywiście powinien rozwijać swoje umiejętności programistyczne). Nie jest konieczne, aby śledził nowinki dotyczące nowych funkcji monitorowania pracy wirtualnych maszyn lub sposobów wdrażania aplikacji. W ten sposób zwiększamy efektywność zespołów oraz częstotliwość dostarczania kodu.

    Dodatkową zaletą jest standaryzacja. Projektowanie solidnej platformy do budowy i wdrażania aplikacji wymusza stworzenie powtarzalnego schematu, który znacznie łatwiej jest modyfikować, wymieniać i utrzymywać w odróżnieniu od typowych rozwiązań On-Premises. Dokładne określenie zakresu odpowiedzialności, które narzuca platforma i dostarczenie dobrej dokumentacji pozytywnie wpłyną również na czas wprowadzania nowych członków teamu. Jest to bardzo istotny aspekt w czasach, gdy rotacja pracowników jest wysoka.

    Dzięki PE możemy zdjąć z zespołów developerskich niepotrzebne obowiązki związane z wyborem narzędzi do zadań, dbaniem o środowiska, sposobem przechowywania aplikacji, ich konfiguracją, uruchamianiem i ciągłym doskonaleniem się w technologiach chmurowych, które nie są bezpośrednio związane z ich dziedziną. Dzięki temu osoby pracujące nad projektem mogą całkowicie skupić się na rozwoju aplikacji co tym samym zwiększy ich wydajność i efektywność pracy. Ułatwi również skalowanie środowisk, poprawi bezpieczeństwo systemu i usprawni komunikację między poszczególnymi grupami.

    Wybór narzędzi

    W mojej opinii przy doborze narzędzi nie chodzi o to, aby wybierać tylko najnowsze rozwiązania. Nie będziemy w stanie wdrożyć najnowszych narzędzi, ponieważ stale pojawiają się kolejne – nowsze. Zamiast tego powinniśmy skupić się na synergii między nimi. Sztuką jest dobór narzędzi, które dobrze ze sobą współpracują, uzupełniają się wzajemnie i tworzą korzystne połączenie. Powinny być one także elastyczne i modularne, aby można było je względnie łatwo wymienić na nowe lub rozszerzyć ich możliwości w przyszłości.

    Podsumowując

    Platform Engineering jest niezbędnym elementem dla firm dążących do efektywności, skalowalności i stabilności w dziedzinie technologii. Odpowiednio zaprojektowane i zarządzane platformy pozwalają organizacjom dotrzymać kroku dynamicznie zmieniającym się potrzebom klientów. Mimo, że stworzenie takiej platformy jest bezsprzecznie dużym wyzwaniem, to z pewnością ten wysiłek zwróci się z nawiązką.

    Author:

    Jarosław Czerwiński

    Senior Software Engineer
    Ukończyłem Automatykę i Robotykę na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Przez lata pracy jako programista robotów przemysłowych w sektorze motoryzacyjnym zdobyłem doświadczenie, które przekształciłem w pasję do automatyzacji. Teraz jako Senior Software Engineer w Capgemini, specjalizuję się w automatyzacji procesów i chmurze AWS. Mam trzyletnie doświadczenie jako specjalista DevOps w sektorze bankowym, jestem członkiem AWS Community Builder i posiadam kilka certyfikatów z tej chmury. Kładę nacisk na prostotę i efektywność, wierząc, że mniej kodu oznacza mniejszą ilość błędów, która jest kluczem do sukcesu.

      Zwiększamy TWOJE możliwości dzięki generatywnej sztucznej inteligencji

      Mark Oost
      20 Jul 2023

      While there is a huge adoption of Generative AI across organizations and industries – our research reveals that over 95% of executives are engaged in Generative AI discussions in their boardrooms – we can observe clearly a shift in the way people perceive AI now.

      I have been working in the field since many years, and the unprecedent enthusiasm around Gen AI is impressive – 74% of executives believe the benefits of generative AI outweigh the associated risks. Beyond the positive feedback around it, there is a massive need for information, education and guidance. Especially for organizations to successfully and responsibly implement Generative AI across their data value chain, considering ethics, privacy and security from the start.

      However, when you leverage Generative AI in a secured and trusted environment the opportunities are immense. From tasks and workflow optimization, to content production, product innovation and R&D, it is revolutionizing the way we create, interact and collaborate, completely shifting the way organizations operate. What if you could as a CXOs leverage Gen AI, across your organization, in a safe, secured and controlled manner, to fit your business reality?

      Creative and Generative AI

      In, Why consumers love generative AI, we explore the potential of generative AI, its reception by consumers and their hopes for the technology

      Building on your unique skills and knowledge

      By combining your company’s unique knowledge with foundational models to create tailored Gen AI solutions, you can deliver reliable outcomes at scale while addressing your specific business needs. Together, we can unlock this full potential and rewrite the boundaries of what’s achievable with our new offer Custom Generative AI for Enterprise.

      We help you elevate and focus on your excellence to unleash new possibilities. This is what our Custom Generative AI for Enterprise is all about: building on the unique skills and knowledge that make you, you. And it’s because we are tailoring from your data, business knowledge and context that results will create maximum impact and benefit your organization.

      Rather than sharing clients examples, I prefer to illustrate this with our partnership with Dinara Kasko, an extraordinary creative talent and architect-designer. At the intersection of GenAI and 3D printing, she is building on her skills to create unique art pieces in the shape of patisserie, unleashing her creative process with the power of technology.

      We are collaborating with her with a bespoke solution to elevate her possible with Generative AI. Stay tuned for exciting updates!

      And if you are curious about the new possibilities of Generative AI and the rapid pace of its technological advancements, connect with me!

      Author

      Mark Oost

      Global Offer Leader, AI Analytics & Data Science
      Prior to joining Capgemini, Mark was the CTO of AI and Analytics at Sogeti Global, where he developed the AI portfolio and strategy. Before that, he worked as a Practice Lead for Data Science and AI at Sogeti Netherlands, where he started the Data Science team, and as a Lead Data Scientist at Teradata and Experian. Throughout his career, Mark has had the opportunity to work with clients from various markets around the world and has used AI, deep learning, and machine learning technologies to solve complex problems.

        Pride Month w Capgemini polska

        Ewa Krupka
        Jul 19, 2023

        Ewa Krupka (Junior CSR Manager w Capgemini Polska) opowiada o tym, jak Pride Month obchodzony był w naszej firmie.

        Pride Month czyli Miesiąc Dumy to czas, w którym szczególnie dużo mówimy o akceptacji i równości w kontekście osób LGBT+. Jako organizacja zatrudniająca bardzo zróżnicowane grupy osób z niemal całego świata, staramy się promować równość w każdym aspekcie. Dażymy do tego, by otaczający nas świat był wolny od uprzedzeń i otwarty na wszystkich.

        W mailu otwierającym obchody Pride Month nasi globalni liderzy_rki podkreślili, jak ważne jest „niezachwiane zaangażowanie na rzecz zróżnicowanego i inkluzywnego miejsca pracy”. Aiman Ezzat, Anne Lebel i Shobha Meera wyraźnie wskazali nasze priorytety – „stworzenie autentycznego środowiska, w którym osoby z różnych środowisk, o różnych tożsamościach i umiejętnościach mogą się rozwijać”.

        Inkluzywność wymaga ciągłego uczenia się

        Dlatego skupiliśmy się na podnoszeniu świadomości osób pracujących w naszej firmie na temat podstawowych zagadnień związanych z LGBT+.

        MeetUp z siecią pracowniczą OUTfront był okazją do omówienia podstaw – symboliki  kolorów na fladze LGBT+ oraz znaczenia liter w akronimie LGBT+.

        Na webinarach o języku inkluzywnym przyjrzeliśmy się niuansom języka angielskiego i polskiego w kontekście komunikacji włączającej i respektującej wszystkie osoby.

        Integracja to nieustanny proces

        Aby wyposażyć osoby na stanowiskach managerskich w merytoryczną wiedzę o tym, jak najlepiej wspierać osoby przechodzące korektę płci, przygotowaliśmy dokument „Osoby pracujące w procesie tranzycji – poradnik dla przełożonych”. Materiał zawiera zestaw wskazówek i najlepszych praktyk, przydatnych podczas rekrutacji, wdrożenia i szkolenia, a także codziennej współpracy z osobami trans. To bardzo ważny i potrzebny dokument, bo nie tylko systematyzuje wiedzę, ale też daje konkretne rekomendacje, przykładowo, żeby zapytać wprost o preferowany zaimek oraz imię i nazwisko oraz stosować je w codziennej komunikacji.

        Wspólnota jest ważna

        Członkowie OUTfront i Allies świętowali swoje pierwsze spotkanie face-to-face przy wspólnym śniadaniu na tarasie naszego biura Fabryczna Office Park w Krakowie. Była to doskonała okazja do budowania więzi wewnątrz sieci pracowniczej.

        Obchody Diversity Days z OUTfront w Polsce dobiegły już końca, jednak nasze zaangażowanie w budowanie kultury intkluzywnej wykracza poza ramy czasowe Pride Month. Widzę to nie jako aktywność, którą mamy „do odhaczenia” w czerwcu, ale codzienne starania o tworzenie takiego miejsca pracy, w którym wszyscy odnajdziemy poczucie przynależności i akceptacji.

        Dlaczego warto zlecić maturity assessment zewnętrznym firmom

        Joanna Wilk
        6 Apr 2023

        Maturity Assessment, czyli ocena „dojrzałości” przedsiębiorstwa w różnych aspektach jest jedną z usług znajdujących się chyba w portfolio transformacyjnym każdej firmy konsultingowej (w tym Capgemini).

        Oczywiście, stosowane metodyki oraz ilościowe lub jakościowe ujęcie danych, a także stopień szczegółowości i zakres analizy znacząco różnią się od siebie. Może to być tylko przyjrzenie się samemu procesowi (lub grupie procesów), procesowi i powiązanych z nim technologii, lub całościowa analiza organizacji łącznie z jej strukturą, kompetencjami pracowników, strategią i tym podobne. Niezależnie jednak od stosowanych metod i sposobu przedstawienia wniosków, cel pozostaje ten sam – przeprowadzenie niezależnej i obiektywnej oceny danej organizacji według ściśle określonych kryteriów oraz wskazania kierunku zmian lub konkretnych rekomendacji transformacyjnych. Czasem, w ramach analizy przedstawiany jest również „benchmarking” pozwalający porównać ze sobą kilka części organizacji i wyciągnąć wnioski, gdzie i w jakim zakresie konieczne jest wprowadzenie zmian w pierwszej kolejności. Czasami zarządy (a zwłaszcza sponsorzy projektów finansujący analizę) mają wątpliwości co do rzeczywistej wartości dodanej płynącej z wykonania tego typu oceny przez zewnętrznych konsultantów, ponieważ zakładają, że taki projekt może zostać wykonany przy użyciu zasobów pochodzących z wewnątrz organizacji – przez ekspertów procesowych, często przy okazji jakiegoś procesu transformacyjnego lub wdrożenia technologicznego.

        Bez wątpienia spostrzeżenia płynące z wnętrza samej organizacji są bardzo cenne i pozwalają zidentyfikować główne problemy i bolączki użytkowników końcowych, którzy często też mają już pewne pomysły lub wizje usprawnień lub są świadomi, a nawet uczestniczą w toczących się projektach transformacyjnych. Ich opinie i doświadczenia powinny być brane pod uwagę w analizie prowadzonej przez zewnętrzne podmioty, jako że jednym z celów takiego projektu zawsze powinno być ułatwienie i usprawnienie wykonywania zadań przez pracowników. Istotna jest również ich wiedza na temat przeszłych transformacji i wdrożeń, często słusznych w swoich założeniach, które się z różnych przyczyn nie powiodły. Maturity assessment prowadzony od wewnątrz może nawet wydawać się sukcesem – zbieranie danych powinno przebiec stosunkowo szybko (gdyż dla eksperta z wewnątrz wiele rzeczy będzie oczywistych lub będzie miał możliwość samodzielnego ich pozyskania), główne problemy zostaną zidentyfikowane, pojawią się też zapewne rekomendacje dotyczące wprowadzenia zmian i usprawnień zarówno w obrębie procesów jak i technologii. Dlaczego zatem wewnętrznie przeprowadzony maturity assessment z małą dozą prawdopodobieństwa będzie równie skuteczny jak ten przeprowadzony przez eksperta z zewnątrz? Jest kilka potencjalnych pułapek, w które można wpaść.

        Zrób to sam
        Wewnętrzny zespół projektowy może mieć zbyt ograniczone know-how, żeby samodzielnie przeprowadzić podobny projekt. Konsultanci i konsultantki przeprowadzający takie projekty dla swoich klientów dysponują zarówno dedykowanymi narzędziami (mniej lub bardziej technologicznie zaawansowanymi) oraz wypracowaną w toku prowadzenia wielu projektów metodyką dotyczącą oceny (na przykład na skali punktowej) lub wag nadawanych konkretnym obszarom. Przy samodzielnym wykonywaniu takiej analizy, zespół wewnętrzny będzie musiał wypracować całość podejścia od podstaw, czasem niejako w biegu – w czasie trwania projektu. Podnosi to ryzyko, że na przykład rozkład wag w danych obszarach będzie nieobiektywny, niekoniecznie dobrze przemyślany lub po prostu niezbyt dobrze oddający rzeczywistość, a obróbka i analiza danych będzie wymagała dużego nakładu pracy, jako że budowanie zautomatyzowanego narzędzia, które będzie wykorzystane przy jednym projekcie będzie zbyt drogie i pracochłonne.

        Malowanie trawy na zielono
        Jeśli projekt prowadzony jest przez jednostkę wewnętrzną, osoby zatrudnione, od których są zbierane informacje mogą mieć większą tendencję do traktowania tego niczym swoisty audyt wewnętrzny, na którym ważniejsze od pokazania rzeczywistych problemów jest zrobienie dobrego wrażenia. Zwłaszcza, jeśli wiedzą, że dana część organizacji na przykład nie stosuje się do standardowych procesów lub polityk lub nie wykorzystuje w pełni dostępnej technologii. Może to prowadzić do sytuacji, kiedy tuż przed fazą zbierania danych na szybko aktualizowana jest dokumentacja, a zmiany mające dostosować proces do standardu są wprowadzane „na kolanie”. Oczywiście, uporządkowywanie procesów nie jest niczym złym, jednak prawdziwy obraz organizacji jest w takiej sytuacji zafałszowywany, a wyniki projektu sztucznie zawyżane.

        Oczywista oczywistość
        Niejednokrotnie byłam świadkiem, gdy w czasie omawiania procesów biznesowych, organizacji pracy lub technologii, GPOsi (Global Process Ownerzy) byli zdziwieni informacją, że dana jednostka nie wykonuje danego procesu w sposób standardowy, i to nie z powodu rzeczywistych wymogów prawnych lub podatkowych, ale dlatego, że standardowy proces po prostu się nie przyjął, lub wymagana zmiana technologiczna nie została wdrożona. Bardzo często GPOsi w ogóle nie brali takiego scenariusza pod uwagę sądząc, że dane rozwiązanie było przyjęte globalnie. W tej sytuacji istnieje ryzyko, że robiąc assessment wewnętrznie nawet by o pewne szczegóły nie zapytali lub ich nie sprawdzili biorąc je za pewnik. Konsultant czy konsultantka z zewnątrz, nie znający dogłębnie danej organizacji nie będą przyjmowali żadnych założeń i mają większe szanse wyłapać różne niestandardowe rozwiązania.

        Prawie dobrze
        Bez wątpienia osoby z wewnątrz organizacji za pomocą swojej wiedzy i kompetencji będą w stanie określić czy dane zjawisko występujące w firmie jest pozytywne lub nie. Czasem jednak ta ocena zależy od punktu patrzenia – na przykład uproszczenie i skrócenie procesu, samo w sobie pozytywnie postrzegane przez operacje/biznes, może wiązać się z ograniczeniem lub zupełnym zaniechaniem wykonywania kontroli w procesie, co z perspektywy audytu i świadomego zarządzania ryzykiem jest zjawiskiem negatywnym. Zatem to, z której części organizacji pochodzą osoby prowadzące taki projekt wewnętrznie, może mieć wpływ na to, jak dane zjawisko jest oceniane i jakie ewentualne zmiany zostaną w związku z nim zaproponowane.

        Najlepszy z najlepszych
        W zależności od rzeczywistej dojrzałości danej organizacji, zespół prowadzący assessment będzie miał mniejsze lub większe pojęcie na temat najlepszych w swojej klasie praktyk, rozwiązań organizacyjnych i technologii. Oceny w tym przypadku będą bardziej zero-jedynkowe – bez stopniowania. Za wzorcowe może być uznane najlepsze rozwiązanie stosowane w danej organizacji, mimo, że jest ono daleko w tyle za najnowszymi trendami. Jeśli dana organizacja jest na niskim poziomie dojrzałości, prawdopodobnie zespoły projektowe w swojej analizie i rekomendacjach nie będą brały pod uwagę najnowszych i najbardziej zaawansowanych rozwiązań, takich jak na przykład chat boty do obsługi klienta, użycia Internet of Things (IoT) do inicjowania procesów uzupełniania surowców w zbiornikach w fabryce czy choćby wprowadzenia zaawansowanego narzędzia do raportowania danych w czasie rzeczywistym. W swojej ocenie stanu faktycznego i dostępnych rozwiązań będą bardzo subiektywni, używając jako punktu odniesienia najlepszego znanego im rozwiązania. Nie mając dostępu do danych porównawczych, nie będą też mieć wglądu, jak wypadają na tle innych firm z danego sektora.

        Firmocentryzm
        Bardzo doświadczeni pracownicy i pracownice, niejako „wychowani” na sposobie w jaki ich organizacja prowadzi biznes, będą mieć przekonanie (czasem błędne) na temat poprawności i zaawansowania swoich procesów. O ile bardzo często są świadomi tego, że rozwiązania technologiczne wykorzystywane przez firmę pozostawiają wiele do życzenia, to często nie mają nic do zarzucenia swoim procesom czy organizacji pracy, a nawet jeśli, to nie są prawdziwymi „adwokatami zmian” – postrzegają pewne zjawiska jako trudne bądź niemożliwe do zmiany, łatwiej przyjmując argumenty przeciwko wdrożeniom zmian. Mają też tendencje, by proponować mniej śmiałe czy w ich mniemaniu „rewolucyjne” zmiany, częściej już w fazie przeglądania dostępnych rozwiązań eliminują te, które wydają się im zbyt drogie lub zbyt skomplikowane. O ile nie będzie to mieć wielkiego wpływu na rekomendacje, które na transformacyjnej mapie drogowej umieszczone są w kategorii krótka perspektywa czasowa i proste do wdrożenia, to już kategoria długich i skomplikowanych inicjatyw może zostać mocno uszczuplona.

        Jak wspomniałam na wstępie, informacje „z wewnątrz” są niezwykle istotne i pomagają wyznaczyć pewien kierunek, w którym powinna iść analiza lub proponowane inicjatywy transformacyjne. Bez tej dogłębnej wiedzy dostępnej tylko ekspertom z samej organizacji, konsultant nie będzie miał pełni informacji. Zatem konieczność udziału w projekcie osób z zewnątrz jest niezaprzeczalna. Jednak wgląd w organizację przeprowadzany przez zewnętrzny podmiot pozwala dokonać kompleksowej i obiektywnej oceny, opartej na sprawdzonej w praktyce metodyce i dającej mierzalne rezultaty. Taka ocena pozwala też zrozumieć zarządowi, jak dana firma wypada w obiektywnym porównaniu z firmami z tego samego rynku lub sektora.

        Author:

        Joanna Wilk

        Business Transformation Manager w Capgemini Polska

          Women For The Future awardS

          Capgemini
          2022-03-08

          Dzień kobiet to dobry moment, aby wspomnieć o ważnej inicjatywie community Women@Capgemini, jaką jest konkurs Women For The Future. W ramach Capgemini Polska udało nam się zorganizować już dwie edycje tego wydarzenia, dzięki któremu mogliśmy nie tylko doecenić osiągnięcia wielu wyjątkowo utalentowanych kobiet pracujących w naszej organizacji, ale też pochwalić się tym szerzej.

          Jak przebiega konkurs? Przede wszystkim jest to inicjatywa, która angażuje wszystkie osoby pracujące w naszej firmie, dlatego każdy może zgłosić kandydatkę w trzech kategoriach:

          Woman of achievement (kategoria dedykowana kobietom z dłuższym stażem pracy w Capgemini, które mają szczególne osiągnięcia w tematyce innowacji i współpracy z klientem),

          Woman of inspiration (dla kobiet zaangażowanych w działania CSR w Capgemini oraz poza firmą),

          Woman of promise (dla kobiet, które dopiero zaczynają swoją przygodę w Capgemini ale już teraz mogą pochwalić się niebanalnymi osiągnięciami w biznesie).

          Następnie spośród nadesłanych zgłoszeń jury wybiera laureatki, które oprócz tytułów otrzymują też szereg innych nagród. Wyniki konkursu są ogłaszane jesienią. W 2022 roku dziewczyny mogły samodzielnie wybrać szkolenie (np. z zakresu Scrum Master, JavaScript czy GoogleCloud), a rok wcześniej wziąć udział w sesji z couchem. Miłymi dodatkami były też np. udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej, czy prenumeraty magazynów, czy firmowe gadżety. Nagrody były wręczane w czasie uroczystych kolacji.

          Laureatki z 2022 roku:

          Laureatki z 2021 roku:

          Capgemini Polska z tytułami Top Employer 2023 Poland oraz Top Employer 2023 Europe

          Capgemini
          22 Mar 2023

          Międzynarodowy instytut Top Employers ogłosił właśnie listę najlepszych pracodawców 2023 roku. Capgemini, po raz kolejny, znalazło się w tym zestawieniu, uzyskując tytuły Top Employer 2023 Poland oraz Top Employer 2023 Europe.

          Każdego roku Top Employers Institute certyfikuje organizacje, które dzięki wysokim standardom HR koncentrują się na stawianiu swoich pracowników na pierwszym miejscu.

          Program Top Employers Institute certyfikuje organizacje na podstawie oceny kwestionariusza zawierającego najlepsze praktyki z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi. Kwestionariusz obejmuje 6 domen składających się z 20 tematów, takich jak między innymi: strategia HR, środowisko pracy, pozyskiwanie talentów, szkolenia i rozwój, wellbeing, różnorodność i integracja.

          David Plink, CEO Instytutu Top Employers: „Wyjątkowe czasy wydobywają to, co najlepsze w ludziach i organizacjach. Byliśmy tego świadkami w naszym Programie Certyfikacji Top Employers w tym roku. Wysokie wyniki certyfikowanych Top Employers 2023 pokazują, że te organizacje dbają o rozwój i dobre samopoczucie swoich pracowników. W ten sposób wspólnie wzbogacają świat pracy. Z dumą ogłaszamy i świętujemy tegoroczną grupę wiodących Top Employers zorientowanych na ludzi: Top Employers 2023.”

          W ramach programu certyfikowano i nagrodzono 2 053 najlepszych pracodawców w 121 krajach/regionach na pięciu kontynentach.

          Dlaczego finanse potrzebują automatyzacji?

          Capgemini
          2022-10-01

          W dzisiejszych czasach trudno zaprzeczyć, że automatyzacja w finansach to droga, jaką powinny podążać wszystkie firmy. Jest to dla nich nie tylko ważne, ale w niektórych przypadkach wręcz krytyczne, by robić to razem z byciem na bieżąco z gonitwą za optymalnym sposobem wykonywania procesów.

          Zapraszamy do lektury artykułu Javiera Rico Gonzalez, Business Transformation Consultant w Capgemini Polska.

          Automatyzacja procesów finansowych, ze względu na ryzyko jakie ze sobą niesie, jest nieco inna niż w przypadku wielu znanych nam obszarów biznesowych. Mowa tu o zwiększonym poziomie ostrożności, zwłaszcza jeśli chodzi o przetwarzanie wrażliwych danych. Wprowadzając nowe rozwiązania trzeba więc pamiętać o ryzyku potencjalnych strat finansowych czy o możliwych problemach podatkowych.Sprzedaż, marketing czy inżynieria – te obszary już od pewnego czasu czerpią korzyści z automatyzacji wdrożonych na dużą skalę. Wprowadzenie nowych narzędzi, które usunęły problemy związane z wykonywaniem powtarzalnych zadań, a także modernizacja wielu procesów, bez wątpienia usprawniły pracę tych działów. W porównaniu z nimi finanse nadal pozostają w tyle. Z czego wynika ta sytuacja?

          Pierwszym powodem może być to, że wiele firm jest niechętnych zmianom, a osoby decyzyjne nie widzą potrzeby modernizacji procesów, które funkcjonują przecież w „utarty” sposób od wielu lat.

          Choć to prawda, że w przeszłości wiele procesów działało i spełniało swoją rolę w wielu firmach, to warto pamiętać o tym, że w ciągle zmieniającym się otoczeniu biznesowym, ryzyko stania się firmą niekonkurencyjną wzrasta, a sama możliwość utraty tej konkurencyjności jest bardzo realna.

          Warto dodać, że każdej firmie, która rozpoczyna swoją drogę do rozwoju i transformacji swoich usług finansowych, towarzyszy pewien „czynnik strachu” – natomiast pewne jest, że bez przezwyciężenia go, nie można zrobić kroku na przód.

          No dobrze, ale czym jest automatyzacja finansów?

          Automatyzacja finansów to w dużym skrócie wykorzystanie istniejącej technologii w celu wsparcia wykonywania procesów i operacji finansowych. W zależności od zastosowanego oprogramowania, może ona obejmować automatyzację procesów, sztuczną inteligencję, uczenie maszynowe lub nawet połączenie tych trzech elementów w inteligentnej automatyzacji. Automatyzacja pozwala ekspertom finansowym przenieść się w „cyfrową przyszłość”, dzięki czemu w mniejszym stopniu muszą się skupiać na działaniach transakcyjnych, a bardziej na analityce.

          W finansach istnieje duża ilość powtarzalnych i czasochłonnych procesów, które można zautomatyzować.

          Przykładowo – po co marnować czas na wyciąganie raportu z narzędzia administracyjnego, jeśli system może to zrobić za nas automatycznie? Po co ryzykować błędy robiąc coś manualnie, skoro można tę czynność zautomatyzować, a następnie tylko kontrolować? Po co tworzyć tarcia między działami z powodu nieefektywnego wykonywania procesów? / Po co zmagać się z problemami, jakie występują pomiędzy danym działami, z powodu nieefektywnej pracy?

          Automatyzację warto wprowadzić na tych etapach procesu, które są podatne na występowanie błędów lub pochłaniają dużo czasu. Z punktu widzenia wzrostu efektywności, redukcji nakładów czasowych czy poprawy doświadczenia użytkownika, po prostu warto zidentyfikować te miejsca, w których można ją wdrożyć. W efekcie – dla organizacji przyniesie ona oszczędność kosztów, czasu i pozwoli wyeliminować błędy, co może prowadzić do lepszej wydajności nie tylko dla aktualnie wykonywanego procesu, ale także innych procesów z nim związanych, współzależnych od siebie.

          Organizacje, które podejmą decyzję o wprowadzeniu automatyzacji wykonywanych procesów finansowych mogą liczyć na szereg korzyści, mowa tu zwłaszcza o ograniczeniu ilości błędów, przejrzystości wyników procesów finansowych, usprawnieniu i przyspieszeniu przepływu zatwierdzeń. Automatyzacja z pewnością pomoże też we współpracy pomiędzy poszczególnymi działami firmy a działem finansowym i sprawi, że zespoły znajdą więcej czasu na pracę strategiczną, zyskają możliwość lepszego szacowania ryzyka i będą mogły opracowywać nowe KPI, czy skupić się na ekspansji.

          Automatyzacja nie jest jednak drogą idealną i łatwą do pokonania. Zanim dana firma zdecyduje się na jej wprowadzenie, musi wiedzieć, że wiąże się to z plusami i minusami, a aby ich uniknąć, trzeba je poznać i zrozumieć.

          Koszty. Trzeba wziąć pod uwagę takie aspekty, jak koszty licencji, rozwoju, itd. Wymagana jest więc wycena wydatków, jakie firma poniesie decydując się na wprowadzenie automatyzacji całego procesu lub jego części, w stosunku do korzyści, jakie może przynieść. Konieczne jest też dogłębne i obiektywne zbadanie procesu i stwierdzenie czy poprawa obecnego stanu wymaga automatyzacji, czy może innego sposobu działania.

          Sprawozdawczość finansowa. Innym aspektem problemów związanych z automatyzacją może być sprawozdawczość finansowa, ponieważ źle wdrożona automatyzacja procesów robotyzacji finansów i księgowości może skutkować niedokładnymi lub niekompletnymi raportami finansowymi, przekształceniami finansowymi i utratą reputacji.

          Zgodność z przepisami. Automatyzacja musi być dobrze zaprojektowana i wdrożona. Ewentualne błędy mogą zmniejszyć dokładność raportów regulacyjnych, tym samym narażając firmę na kary pieniężne i sankcje, wynikające ze złamania prawa.

          Operacje. Rozwiązania automatyzacji zaprojektowane w nieodpowiedni sposób, mogą zwiększyć błędy przetwarzania. Brak skutecznych procedur nadzorczych może prowadzić do zwiększenia nieefektywności operacyjnej.

          Technologia. Przykładowo – niewłaściwe zaprojektowanie bota może wpłynąć na istniejącą infrastrukturę IT. I odwrotnie, nawet rutynowe zmiany w platformie IT mogą wpłynąć na rozwiązania związane z zastosowaną automatyzacją.

          Talent. Organizacje muszą też pamiętać o tym, że w czasach transformacji organizacyjnej może dojść do obniżenia pozytywnych nastrojów w zespole, jeśli komunikacja do pracowników nie będzie koncentrować się na pracy wyższego szczebla, którą będą mogli wykonywać dzięki wynikom RPA (Robotic Process Automation). Ponadto, dostęp do zautomatyzowanych procesów i nadzór nad nimi muszą być zarządzane w staranny/ostrożny sposób, po to by wykrywać nadużycia i im zapobiegać.

          Jak Capgemini może pomóc?

          Sposób myślenia ekspertów w Capgemini zakłada, że każdy proces można zawsze usprawnić. Taki proces musi być najpierw przeanalizowany i rozebrany na czynniki pierwsze w oparciu o szereg parametrów lub obowiązujących metodologii. Wszystko po to, by w kolejnych fazach mógł on zostać zoptymalizowany w zakresie, na jaki pozwalają dostępne rozwiązania technologiczne, rodzaj tego procesu lub obowiązujące przepisy prawa. Dlaczego? Ponieważ nie można zastosować nieistniejącej technologii do automatyzacji (to oczywiste), nie wszystkie procesy wymagają tego samego podejścia/metody, a niektóre z nich muszą być zgodne z parametrami podanymi przez aktualne przepisy krajowe.

          Dla Capgemini szeroko pojęta automatyzacja procesów jest jednym z podstawowych filarów, które trzeba wziąć pod uwagę przy usprawnianiu procesów opartych na metodologii ESOAR, składającej się z pięciu etapów – obok eliminacji i standardyzacji które stricte dotyczą procesów, mamy optymalizację, automatyzację i robotyzację, które odnoszą się do warstwy technologicznej. Metodologia ta, realizowana w kolejności wynikającej z nazwy, pozwala firmom na zastosowanie zmian ustalonych na podstawie wcześniejszej analizy.

          Podsumowując, po przeprowadzeniu wyczerpującej analizy procesów, automatyzacja jest wprowadzana po wyeliminowaniu niepotrzebnych kroków procesu, działań, zatwierdzeń, raportów, itp., co skutkuje oszczędnością czasu; po ustandaryzowaniu całych procesów lub przynajmniej kroków procesu/klastrów w różnych działach/regionach/krajach lub ich implementacjach IT, tak aby wszystko działało w sposób bardziej płynny niż dotychczas; oraz po zoptymalizowaniu wykorzystania istniejącego krajobrazu narzędziowego. Jak wskazuje ESOAR, ostatnim etapem, tuż po automatyzacji, jest robotyzacja pozostałej części wszelkich powtarzalnych, opartych na regułach i często wysokonakładowych zadań, z wykorzystaniem RPA z obsługą (attended) lub bez obsługi (unattedned), jeśli zidentyfikowano wyraźne uzasadnienie biznesowe dla rozwoju i działania.

          Capgemini jest w stanie pomóc firmom w ich drodze do automatyzacji w sposób pozwalający na oszczędność kosztów, kontrolowany i wysoce efektywny.  Z mojej perspektywy, bycie częścią działu zajmującego się automatyzacją procesów finansowych w Capgemini Polska, odpowiedzialnego za takie osiągnięcia, jest bardzo satysfakcjonujące.

          Nasz dział nie tylko wspiera firmy, ale też podnosi ich oczekiwania, wnosząc zupełnie nowy sposób rozumienia sposobów pracy wewnątrz i na zewnątrz firmy, pomagając różnym działom zrozumieć wzajemne potrzeby, a także tworząc zupełnie nowy sposób szacunku i komunikacji między nimi.

          Osoby, które dołączą do naszego działu, będą mogły przyjrzeć się temu, w jaki sposób przeprowadza się tego typu procesy i jak rozwijają się one w trakcie trwania projektu. Udział w tego typu zadaniach daje poczucie spełnienia, co ciężko opisać słowami. Po prostu trzeba to przeżyć samemu😉

          Skąd bierze się wspomniane „poczucie spełnienia”? W finansach trudno jest zobaczyć „namacalny” wynik swojej pracy. Generalnie, są tylko pojawiające się i znikające liczby i nazwiska. Zajmujesz się nimi, rozwiązujesz problem i przechodzisz do następnego. Można to porównać do gry wideo. I trudno czasem pojąć, że liczby znajdujące się w tabeli to prawdziwe pieniądze, a nazwiska to prawdziwi ludzie.

          Natomiast pracując przy wspomnianych wcześniej projektach, działasz ramię w ramię z częścią osób, które będziesz wspierał. Pomagasz analizować procesy, dowiadujesz się, co można by zmienić, co zrobić, by pobudzić innych ludzi do działania, wspierasz rozwój zastosowanych usprawnień i widzisz, jak zmieniają one daną firmę, czyniąc ją bardziej zwinną i produktywną. Widzisz, że poprzez to będziesz miał wpływ na czyjąś codzienną pracę, sprawiając że stanie się ona łatwiejsza i szybsza.

          Istnieją różne rodzaje automatyzacji stosowane w różnych procesach, w zależności od ich charakterystyki, a Capgemini wykorzystuje te, które są najlepsze w swojej klasie:

          Standardowe narzędzia, nie tylko wewnętrzne, ale również opracowane przez firmy partnerskie. Narzędzia już stworzone, przetestowane i dostosowane do potrzeb klienta, które można wdrożyć w codziennej pracy.

          Inteligentne narzędzia służące do automatyzacji (mini boty, RPA boty, zaawansowane boty).

          Stosuje się również wzbogacanie narzędzi (narzędzia klienckie lub standardowe) poprzez ulepszanie tych już istniejących. Dzieje się to przez uruchamianie standardowych funkcjonalności, nieużywanych do tej pory przez klienta lub przez szyte na miarę modyfikacje.

          Oczywiście te narzędzia są stale w fazie rozwoju, aktualizowane – ciągle poszukujemy lepszych rozwiązań.

          Moje osobiste doświadczenie w automatyzacji.

          Jeden z moich projektów jest realizowany dla amerykańskiej firmy świadczącej usługi logistyczne. Firma ta zaufała Capgemini w swojej drodze do modernizacji, co trwa już kilka lat, mając od początku poczucie potrzeby ulepszenia pewnych procesów.

          Jednym z założeń projektu jest automatyzacja powtarzalnych i czasochłonnych zadań w różnych procesach Master Data.

          Przeszliśmy przez etap analizy procesów zachodzących w ponad 50 krajach na całym świecie. Oznacza to poznanie różnych sposobów pracy oraz tego, czy różnią się one między poszczególnymi podmiotami.

          Wykorzystując nowe technologie, którymi dysponujemy, współpracując z działami IT, jesteśmy w fazie projektowania nowych automatyzacji, które pozwolą na oszczędność czasu i kosztów. Tym samym sprawią one, że osoby wykonujące dany proces, będą mogły skupić się na ważniejszych (związanych z oceną lub nietransakcyjnych) aspektach ich pracy.

          Doszliśmy również do wniosku, że dzięki zastosowanym rozwiązaniom nasz klient drastycznie zwiększy kontrolę nad realizacją procesów, co doprowadzi do większej wydajności i pozwoli uniknąć ewentualnych błędów spowodowanych tzw. czynnikiem ludzkim.

          Nie jest to łatwa podróż, ale bardzo satysfakcjonująca. Po wdrożeniu wszystkich zaplanowanych automatyzacji i ustaleniu procesów, zobaczymy nowoczesną, produktywną, skoncentrowaną na zadaniach i pozbawioną tarć organizację.